Pestycydy czyli środki ochrony roślin to groźnie brzmiąca nazwa. Często łączona jest z warzywami z supermarketu, które by ładnie wyglądać na stoisku muszą mieć ich, podobno, zabójcze ilości. To zniechęca, do tego najprostszego i najtańszego, sposobu zakupu warzyw i owoców. Któż bowiem chciałby się truć chemią i to za własne pieniądze. Supermarkety zdobywają więc coraz więcej wrogów wśród świadomych, dbających o zdrowie konsumentów. Czy jednak słusznie? Czym są owe pestycydy, kto sprawdza ich poziom i jakich norm muszą przestrzegać producenci?

Przede wszystkim należy pamiętać, że mieszkamy w Polsce, na terenie Unii Europejskiej a nie USA. Wszystkie więc zestawienia, wyliczenia, listy i rady przygotowane przez  Environmental Working Group nas nie dotyczą. Robią coraz większą karierę w Internecie i rozprzestrzeniają się z prędkością światła, ale nie dotyczą rynku UE, nie badają warzyw i owoców w naszych supermarketach lecz amerykańskich. Są oczywiście ciekawą lekturą lecz tak naprawdę nie odpowiadają na pytanie czy warzywa i owoce z supermarketów sprzedających w Polsce są zdrowe.

W Unii Europejskiej to przede wszystkim Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności pełni rolę doradcy i niezależnego ciała, który bada żywność i przestrzega przed różnorakimi zagrożeniami związanymi z jedzeniem. Często przeprowadza też, wyrywkowe badania, właśnie na obecność pestycydów, czyli chemicznych lub naturalnych substancji stosowane do ochrony roślin uprawnych, w warzywach i owocach. Z roku na rok te wyniki są coraz lepsze. Już prawie 50 % badanych próbek nie miało pestycydów, a jedynie 5 % przekraczało dozwolone normy. Normy, dodajmy, wyznaczane na podstawie badań ich szkodliwego wpływu na organizm człowieka.

Warzywa i owoce z supermarketu nie są więc na pewno ekologiczne ( po za oznaczonymi jako takowe oczywiście), nie wspierają lokalnych producentów czy certyfikowanych dostawców. Nie są to jednak także śmiercionośne trucizny, które zabijają nas od środka. Jeśli jest więc taka możliwość, zarówno fizyczna jak i finansowa należy rozejrzeć się za lokalnymi, czy rodzimymi wytwórcami, którzy w kameralnych sadach i ogródkach hodują ekologiczne warzywa i owoce. Warto jednak pamiętać, że niepewność co do sposobu uprawy warzyw i owoców dostępnych w supermarketach, nie może być pretekstem do ich całkowitego wyeliminowania ze swojej diety.